poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Demotywator wilanowski

W dniu wczorajszym wraz z rodziną odwiedziłem stołeczne miasto Warszawę. Było wiele radości. Korzystając z odrobiny wolnego czasu pojechaliśmy do Wilanowa. Jako że ostatni raz byłem tam dość dawno temu wycieczka zapowiadała się interesująco. Zaprawdę takową była. Odebraliśmy bilety wstępu i korzystając z tego, że do momentu zwiedzania pałacu mieliśmy kilka chwil udaliśmy się na spacer po parku.

Niestety nasze plany pokrzyżował planetolog imperialny Kynes, który przyspieszył przemianę ekologiczną Arrakis. Krótko mówiąc spadł deszcz. By schronić się przed zabijającą czerwie nawałnicą wód opuszczających się z niebios udaliśmy się pod daszek przed oficyną położoną vis a vis południowego skrzydła pałacu. Okryty przed strugami deszczu rozpocząłem kontemplację prac konserwatorskich. Nowa elewacja, gzymsy, sami wiecie o co chodzi. Wtem mój wzrok padł na stację trafo znajdującą się w budynku oficyny. Tabliczka informacyjna, którą ujrzałem wzbudziła moje zainteresowanie. Dokładnej mówiąc moją uwagę przykuł napis znajdujący się na kawału tektury. Co głosił? Przeczytajcie sami.

1 komentarze:

dawrweszte pisze...

Hmmm... To trochę wygląda jakby ktoś najpierw napisał "KABEL", a potem jakiś łobuz dopisał "E". Szczęście, że łobuz tylko dopisał, a nie zdjął. O ile w ogóle dopisał, bo pogoda to nie dopisała na pewno.