Niestety nasze plany pokrzyżował planetolog imperialny Kynes, który przyspieszył przemianę ekologiczną Arrakis. Krótko mówiąc spadł deszcz. By schronić się przed zabijającą czerwie nawałnicą wód opuszczających się z niebios udaliśmy się pod daszek przed oficyną położoną vis a vis południowego skrzydła pałacu. Okryty przed strugami deszczu rozpocząłem kontemplację prac konserwatorskich. Nowa elewacja, gzymsy, sami wiecie o co chodzi. Wtem mój wzrok padł na stację trafo znajdującą się w budynku oficyny. Tabliczka informacyjna, którą ujrzałem wzbudziła moje zainteresowanie. Dokładnej mówiąc moją uwagę przykuł napis znajdujący się na kawału tektury. Co głosił? Przeczytajcie sami.



1 komentarze:
Hmmm... To trochę wygląda jakby ktoś najpierw napisał "KABEL", a potem jakiś łobuz dopisał "E". Szczęście, że łobuz tylko dopisał, a nie zdjął. O ile w ogóle dopisał, bo pogoda to nie dopisała na pewno.
Prześlij komentarz