Kilkanaście dni temu Dawrweszte, jeden z zaprzyjaźnionych blogerów, zaproponował mi muzyczną zabawę. Polegać ma ona na pisaniu recenzji wybranej wcześniej płyty. Uczestnicy zabawy – sztuk trzy, wspomniany kolega D., Bojadżijew oraz ja.
Idea jest następująca. Pada propozycja konkretnego albumu, ustalamy deadline i każdy z nas publikuje recenzję na swoim blogu. Skala ocen 1-5. Jako pierwszy płytę do recenzji zaproponował Dawrweszte. Jest to „Bride Screamed Murder” The Melvins. Premiera recek w niedzielę 21 sierpnia. Kolejne recenzje z cyklu będą pojawiać się co dwa tygodnie.
Zapraszam do lektury. Recenzje kolegów będę linkował w swoich postach.
Proponuję dziś Państwu obejrzenie
2 godz. temu



3 komentarze:
No zaczynamy:) Fajno, fajno, lubię takie:) Tylko jak pisałem w mailu deadline pierwszy na 23 sierpnia, ok?
PS. właściwie to trochę mi głupio, choć powinno być głupio bojadzijewowi, bo przesunięcie to po jego interwencji, ale chodzi o to, że ci w tytuł wlazło. Bo z niedzieli wtorek...
OK
Prześlij komentarz